23 sierpnia 2017 r. Imieniny obchodzą: Róża, Apolinary, Filip

  Nowe życie w Chrystusie    
LITURGIA SŁOWA



Czytania:
Sdz 9,6-15; Ps 21,2-7; Hbr 4,12
Ewangelia:
Mt 20,1-16a

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

SŁUŻBA LITURGICZNA
Ministranci
Lektorzy
Psałterzyści
Świeccy szafarze Komunii Świętej
Zdjęcia z uroczystości włączenia kandydatów na ministrantów i kandydatów na lektorów
 
INTENCJE
Informacja
 
REKOLEKCJE
Rachunek sumienia
 
OGŁOSZENIA
Ogłoszenia
Archiwum ogłoszeń
Zapowiedzi
 
SEKRETY DLA DZIECI
Ważna informacja
 
DOTACJE NA REMONT
Urząd Marszałkowski
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie
Urząd Miasta Siedlce
 
MATERIAŁY SYNODALNE
III rok pracy I katecheza
III rok pracy II katecheza
III rok pracy III katecheza
III rok pracy IV katecheza
 
DYŻUR SPOWIEDNICZY
Dyżur spowiedniczy od 1 września 2016r
 
LINKI
Diecezjalne Centrum Pielgrzymkowe
Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia
Duszpasterstwo Akademickie
Duszpasterstwo Rodzin
Nie śpijcie! Nie!
Hymn ŚDM Schola Gaudete
 
AKTUALNOŚCI
Orędzie papieża Franciszka na Światowy Dzień Młodzieży 2017
 
Serwis informacyjny KRP

Przedsiębiorco, pamiętaj o złożeniu deklaracji w ARR

Zbiórka odpadów wielkogabarytowych w Gminie Trzebieszów

Kwesta odbyła się mimo padającego deszczu

Jaroslaw Głowacki: To będą dobre dni dla miasta

Trojanów: kolejne pieniądze na remonty dróg

Zygzakiem po powiecie

Leśmian na dożynkach w Łaskarzewie

Nagrody w konkursie filmowym rozdane

II Noc Bluesowa w Sulbinach

Plener Malarsko - Fotograficzny Drohiczyn 2017

Msza święta w 16. rocznicę śmierci bpa Skomoruchy

Słuchaj na żywo KRP


        

 
MENU
Informacje o parafii
Kontakt
Duszpasterze
E- mail i Konto parafii
Poradnia Rodzinna
 
PORZĄDEK NABOŻEŃSTW
Msze św.
Nabożeństwa
 
SAKRAMENTY ŚWIĘTE
Chrzest Św.
Bierzmowanie
I Komunia Św.
Sakrament pojednania
Namaszczenie Chorych
Kapłaństwo
Małżeństwo
 
KANCELARIA
Godziny otwarcia
 
RADY PARAFIALNE
Rada Duszpasterska
Rada Ekonomiczna
 
GRUPY PARAFIALNE
Akcja Katolicka
Apostolat Maryjny
Chór Katedralny
Koła Różańcowe
Krąg Liturgiczny
Neokatechumenat
Schola GAUDETE!
Schola dziecięca
 
FOTO ALBUM
Schola dziecięca
Dekoracja na Triduum Paschalne 2016r
Pielgrzymka Apostolatu Maryjnego na Jasną Górę 2016r
Pielgrzymka Rodzin Różańcowych do Leśnej Podl. 27.08.2016
Niedziela Palmowa - promocja ministrantów
 
 
 
III rok pracy I katecheza
 
 

 

KATECHEZA SYNODALNA

 

Oprac. Podkomisja ds. Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin. Ks. dr Jacek Sereda

 

Temat: Sakramentalność Małżeństwa

 

Wstęp

Kościół niedługo będzie przeżywał synod, poświęcony małżeństwu i rodzinie. Papież Franciszek podejmuje temat małżeństwa i rodziny, przekonany, że dziś toczy się intensywna walka wokół małżeństwa i rodziny a przecież tylko dzięki tej wspólnocie świat może się ostać, gdyż jak mówił św. Jan Paweł II przyszłość świata idzie przez rodzinę (por. LR 2). Trzeba jasno powiedzieć, że przyszłość świata, Kościoła i zwyczajnego człowieka idzie przez proroków w obrączkach.

Pewna kościelna artystka utrzymywała, że zdecydowanie woli grać na pogrzebach niż na ślubach. Te pierwsze nastrajały ją optymistycznie - wszak gorzej już być nie może. W przypadku zaś ceremonii ślubnych twierdziła, że po ich zakończeniu należy spodziewać się tylko gorszego. Możemy zapytać, skąd biorą się takie przekonania? Dlaczego rodzi się taki klimat lęku przed byciem przewiązanym stułą na zawsze? Przecież Bóg zagubionemu w Raju Adamowi podarował Ewę jako „pomoc”. Jaka więc rzeczywistość rozpoczyna się w sakramentalnym przymierzu małżeńskim?

Czym jest małżeństwo?

Pojęcie „małżeństwo” opisuje rzeczywistość, która jest doświadczana we wszystkich kulturach. Historycznie rzecz ujmując, należy stwierdzić, że małżeństwo zgodne z danymi prawa naturalnego znane było już u ludów pierwotnych. Z monogamią bowiem spotykamy się pośród najstarszych ludów. Nie oznacza to jednak, że nie pojawiały się w tym czasie pewne nieprawidłowości w dziedzinie życia małżeńskiego. Są również znane ślady moralnego nieładu w tej materii. Bardzo ciekawą uwagę na rozważany temat możemy znaleźć w badaniach Bronisława Mokrzyckiego. Podkreśla on w swoim opracowaniu, że małżeństwo było najprawdopodobniej związkiem nierozerwalnym, gdzie kobieta cieszyła się takim samym uznaniem, jak mężczyzna. Zmiany w postrzeganiu małżeństwa, rozwody oraz niewierność pojawiły się wraz ze zmianami struktur społeczno-ekonomicznych. Mężczyzna miał w tej rzeczywistości - a dotyczy to cywilizacji hebrajskiej, greckiej, rzymskiej czy germańskiej - niekwestionowane prawo przewodnictwa w wielu dziedzinach życia. Odnosi się to do życia religijnego, moralnego, kulturalnego czy też społeczno-ekonomicznego[1].

Pochylając się nad pojęciem „małżeństwo”, należy również zatrzymać się nad jego sensem. Mamy różne terminy dla określenia tej rzeczywistości. Pierwszym jest matrimonium (matris munium). Słowo to wywodzi się od słowa mater (matka) co by wskazywało na główny cel małżeństwa, którym jest prokreacja. Drugim terminem jest: coniugium (cum iungere), ponieważ małżeństwo łączy mężczyznę i kobietę, nakładając na nich, by się tak wyrazić, to samo jarzmo (iungum); rzeczywiście są oni poddani tym samym obowiązkom i korzystają z tych samych, fundamentalnych praw. Kolejnym pojęciem wyjaśniającym termin „małżeństwo” jest consortium (cum, sors), ponieważ małżeństwo jest bardzo ścisłą wspólnotą przeznaczenia, jaka wiąże mężczyznę i kobietę, w ciele i w duszy na dobre i na złe[2].

W języku polskim „małżeństwo” jest złożeniem dwóch słów: „mał" oznacza­jącego umowę i „żena” oznaczająca żonę. Małżeństwo jest więc uroczystą formą umowy pomiędzy mężczyzną i kobietą skutkującą powstaniem związku.

Dla oznaczenia małżeństwa używano jeszcze innych terminów. Jedne z nich związane są z celebracją małżeństwa i do nich możemy zaliczyć następujące określenia: kontrakt małżeński, zgoda, ślub czy też zaślubiny. Niektóre z nich mają swe źródło w prawie. Należy jednak w tym miejscu mocno podkreślić, że bez kontraktu, umowy, czyli zgody dwojga osób, to jest mężczyzny i kobiety na ten sposób życia, nie może być mowy o zaistnieniu małżeństwa. Ten wymiar jest niezwykle istotny, jednak nie może być on odłączony od tajemnicy miłości, która jest podstawą małżeństwa. Dlatego też nic dziwnego, że pośród innych pojęć, tym razem odnoszących się do terminu „małżeństwo” po jego celebracji, spotykamy następujące określenia związek małżeński, przymierze małżeńskie bądź też wspólnota małżeńska. Przymierze małżeńskie11, jakie zostało zawarte pomiędzy mężczyzną i kobietą, przyczynia się do tworzenia specyficznej więzi małżeńskiej, którą możemy również określić mianem wspólnoty małżeńskiej. Mężczyzna i kobieta jako osoby różne seksualnie, a jednocześnie komplementarne, są jednością w tym, co małżeńskie. Dotyczy to różnych poziomów: ciała, serca, charakteru, inteligencji, woli, duszy. Od wypowiedzenia sakramentalnego „tak” należą wzajemnie do siebie. Powstająca wspólnota małżeńska jest więzią prawną społeczną, a nade wszystko moralną. Jest ona jednocześnie owocem i znakiem konkretnej, głęboko ludzkiej potrzeby12.

Bóg twórcą małżeństwa

W ciągu stuleci pojawiło się wiele teorii, które podejmowały próby wyjaśnienia istnienia małżeństwa oraz jego cech charakterystycznych. W swych tłuma­czeniach wskazywano na Boskie pochodzenie, przypadek, ewolucję, potrzeby gospodarcze, władzę. Pierwsze z przywołanych twierdzeń należy do wiary Ko­ścioła rzymskokatolickiego. Bardzo interesująco na ten temat wypowiadał się w jednym z przemówień papież Paweł VI:

Małżeństwo i rodzina pochodzą od Boga, są dziełem Boga i odpowiadają pewnemu istotnemu zamysłowi, który On sam ustalił, a który wykracza poza zmienne okoliczności, pozostając w nich niezmiennym [...]. Małżeństwo i rodzina mają transcendentną relację z Bogiem [...]. Jakkolwiek koncepcja lub doktryna, która w wystarczającym stopniu nie bierze pod uwagę owej istotnej relacji małżeństwa i rodziny do ich Boskiego pochodzenia i ich przeznaczenia, które wykracza poza ludzkie doświadczenie, nie mogłaby zrozumieć jego najgłębszej rzeczywistości i nie mogłaby odnaleźć właściwej drogi rozwiązania jego problemów[3].

Współcześnie jesteśmy świadkami odrzucania tezy o Bożym pochodzeniu małżeństwa i rodziny. Nic więc dziwnego, że postrzega się tę rzeczywistość w zubożonej wersji.

Boże objawienie, a szczególnie trzy pierwsze rozdziały z Księgi Rodzaju ukazują prawdę o człowieku powołanym przez Boga z miłości i do miłości. Czyńcie ziemię poddana i rozmarzajcie się jest drogowskazem jak nie zgubić się w życiu (por. Rdz 1,28). To piękno stworzenia zostało zakłócone niewiernością wobec Boga ale i obietnica pomocy ze strony Stwórcy. Pierwsza para ludzka, powołana do egzystencji z woli Bożej, jest jednocześnie archetypem instytucji małżeństwa. To zadanie, jakie Bóg stawia przed człowiekiem, związane jest z darem płciowości i może być zrealizowane tylko za cenę ofiary. Autentyczna bowiem miłość daru jest miłością ofiarną. „Dlatego mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (Rdz 2,24). Dlatego Sobór stwierdza: „sam Bóg jest Twórcą małżeństwa obdarzonego różnymi dobrami i celami”[4].

Bóg interweniuje w małżeństwo. Udzielając mu do tego stosownych łask, sprawia, że staje się czymś świętym. Może ono wówczas być przeżywane w „Panu”. Małżeństwo zostało ustanowione przez Boga „od początku”, następnie natomiast zostało potwierdzone i uświęcone przez Chrystusa oraz włączone do ekonomii zbawienia[5]. Małżonkowie chrześcijańscy na mocy sakramentu małżeństwa, przez który wyrażają misterium jedności i płodnej miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem oraz w nim uczestniczą (por. Ef 5,32), wspierają się wzajemnie w życiu małżeńskim oraz w przyjęciu i wychowaniu potomstwa, celem zdobycia świętości, i tak we właściwym sobie stanie życia i porządku mają własny dar wśród Ludu Bożego27.

Podniesienie małżeństwa przez Chrystusa do godności sakramentu jest dogmatem wiary katolickiej. Zastanawiając się nad cechami charakterystycznymi małżeństwa chrześcijan, musimy odwołać się do postępowania Jezusa, który nie usiłował zmienić ówczesnych struktur społecznych, gospodarczych i politycznych, lecz zastaną rzeczywistość ujmował w nowy sposób. Małżeństwo chrześcijan w swej strukturze naturalnej i formie organizacyjnej ma według myśli Chrystusa być takie, jak każde inne, ale należy je przeżywać w „nowym duchu”.

Jaka jest zatem prawda o relacji między kobietą a mężczyzną związanymi sakramentem małżeństwa? Jak wygląda Boży pomysł na relację między mężem a żoną? Dlaczego Bóg niezmiennie - jak na początku historii - proponuje mężczyźnie i kobiecie wzajemną miłość i wspólne dorastanie do świętości? Popatrzmy zatem na miłość małżeńską w takiej sakramentalnej perspektywie.

Jeśli mówimy o sakramencie małżeństwa, to nie można nie mówić o Bogu. Papież senior Benedykt XVI stwierdził, że wszystkie odpowiedzi jakie próbuje się udzielać ludziom bez Boga są za krótkie, niewystarczające. Odpowiedź na wiele pytań w życiu zależy od tego, czy bierzemy pod uwagę Boga, czy nie. Dziś potrzebujemy dowodów, aby odsłonić siłę sakramentu małżeństwa. W ostatnich 50 latach mamy spadek zainteresowania małżeństwem w całej Europie i Polsce. Rozprzestrzenia się mentalność rozwodowa, życie bez ślubu. Dziś mamy o 40 % mniej wchodzących w małżeństwo i statystycznie, połowa z nich może być narażona na rozejście się. Jakie są tego przyczyny? Z pewnością jest ich wiele, m.in. słaby przykład życia współczesnych małżonków, które nieraz jest antyświadectwem, promowana kultura życia bez odpowiedzialności, zalegalizowanie rozwodów i chyba najważniejszy brak wiary, który odcina od źródła miłości.

W latach 70 ubiegłego wieku szukano podejścia do rozwodów i pytano zachodnioeuropejskie społeczeństwa czy jesteś za rozejściem się w niektórych przypadkach? Niestety przyszło potwierdzenie – tak kiedy jest stan kryzysu. Dopuszczalność rozwodów przemieniła się w nabyte prawo. Nikt dziś sobie nie wyobraża o cofnięciu takiego przywileju. W „The Times” w latach 70 ubiegłego wieku postawiono również pytanie komu dziś służy małżeństwo? I odpowiedziano - nikomu. Zaczęto więc zastanawiać się, jak pozbyć się tego dyskomfortu spowodowanego trudnościami życia małżeńskiego i przyjęto zasadę, by się nie stresować trzeba się nie pobierać. Minimum odpowiedzialności, maksimum praw – związek partnerski. We Francji ok. 70 % ludzi żyje w związkach partnerskich. To jakaś forma degradacji człowieka. Czy to zmierzch małżeństwa?  Czy doszliśmy do czasów nieustannej walki kobiet z mężczyznami i odwrotnie. W siedzibie ONZ nie wprowadza się dyskusji o małżeństwie, bo to bardzo dzieli różne frakcje polityczne. Ten spór o rozumienie małżeństwa i nauki o nim ma miejsce również w Kościele.  Wybrzmiało to podczas pierwszej części synodu o rodzinie w ubiegłym roku. Niektóre środowiska, nawet kościelne poddały w wątpliwość nauczanie o rodzinie zawarte np. w encyklice Humanae vitae i adhortacji Familiaris consortio, które wyjaśniają ewangelie małżeństwa i rodziny. A co tam czytamy? „Bóg jest miłością i w samym sobie przeżywa komunię miłości” (FC 11). Miłość jest podstawowym i wrodzonym powołaniem. Co z tego wynika? To, że małżeństwo jest pomysłem Boga dla człowieka, bardzo mocno osadzonym w naturze ludzkiej, by kochać i być kochanym. Niestety grzech pierwszych rodziców wprowadził w relacje między mężczyzną a kobietą egoizm, gdzie pierwotny sposób życia na miarę daru został zastąpiony egoizmem - aby mi było dobrze. Dlatego powołanie do pięknej miłości wzmocnił Chrystus oddając życie za człowieka, pokazując, że droga służby jest odpowiedzią na niesprawiedliwość grzechu. To powołanie wzmocnił Chrystus na krzyżu nadprzyrodzoną siłą, którą jest Jego łaska płynąca z przebitego serca. Bóg uzdalnia człowieka poprzez łaskę do niezwykłego kochania. Św. Jan Paweł II podkreśla, że „małżeństwo jest obrazem i ikoną Trójcy świętej, a poprzez akty małżeńskie małżonkowie uczestniczą w życiu i miłości samego Boga” ( FC 11) . W sakramencie małżeństwa ludzie otrzymują Ducha, którego Pan użycza, a ich serce jest wzbogacone mocą zbawczą Jezusa. Idąc za definicją katechizmową trzeba widzieć, że sakrament to jest znak widzialny niewidzialnej łaski. Problemem jest, że tej łaski nie widać i nie działa ona jak automat. Tę łaskę można tylko przyjąć przez wiarę, otwierając się na obietnicę Pana. To jest tak, jakby ktoś podarował nam pole z ropą naftową. Najpierw trzeba dotrzeć do źródła. Podobnie w małżeństwie, trzeba otworzyć się, wwiercić się w tę „ziemię obiecaną”, by doświadczyć mocy sakramentu. Żaden grzech nie zwiąże działania Boga, który jest wierny swoim obietnicom. Jedynie niedowiarstwo ze strony człowieka, nie pozwala mu korzystać z mocy sakramentu małżeństwa.

Dziś w wielu rodzinach dzieje się coś analogicznego, co wydarzyło się w Nazarecie. Mieszkańcy Nazaretu nie uwierzyli Jezusowi, kiedy przyszedł do nich jako Mesjasz. W konsekwencji Jezus nie dokonał tam żadnego znaku.  Bóg pragnie współpracy z człowiekiem. On traktuje człowieka osobowo, a nie przedmiotowo. Trzeba nam „rozpakować” sakrament małżeństwa chociażby w trzech obszarach: seks, przebaczenie i krzyż.

            Do czego uzdalnia sakrament małżeństwa?

Kościół posiada lekarstwo na związek małżeński. Sakrament małżeństwa prowadzi małżonków do świętości. Bez sakramentu łaska nie może dotrzeć do człowieka. Świętość to maksimum, jakie człowiek może osiągnąć nie o swoich siłach. Po ludzku myślimy i mówimy „maksimum” to profesjonalizm. Wyższym stopniem profesjonalizmu jest geniusz. Ludzkie możliwości są ograniczone. Co otrzymujemy dzięki sakramentom? Moc przekraczania samych siebie. Dziś wielu ludzi ucieka przed odpowiedzialnością, bo się boją. Nie zauważają, gdy przychodzi do nich Bóg, by uzdolnić ich do wzajemnej miłości na miarę Jezusa Chrystusa. Kochać to znaczy służyć i na tym polega świętość. Ale jak połączyć świętość z seksem. W myśleniu ludzkim ciąży podejście obecne nawet w pierwotnym Kościele zwane manicheizmem. Dzieliło one życie na dwa światy: ten ziemski, czyli zły i ten duchowy, czyli dobry. Do niedawna mówiło się - nawet w Kościele - że małżonkowie wchodzą w małżeństwo, by zaradzić sile pożądania cielesnego. Na czym polega nowość chrześcijaństwa? Bóg wszedł w moje ziemskie życie również w moją cielesność. Bóg stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo w najgłębszej warstwie zostawił siebie. Obraz jest jak znak wodny trzeba patrzeć na światło. Jeśli Bóg jest miłością - a jest - to znaczy umieścił w człowieku zdolność kochania, która jest wejściem w relację.

Stworzony Adam będący sam w raju jest niespełniony. Potrzebuje kogoś, komu może podarować samego siebie. Sens życia nie polega na tym, że mogę z kimś żyć, ale mam moc do życia dla kogoś. Bóg stworzył ludzi jako seksualnych i nawet nasza fizjologia jest tak stworzona, by móc się otworzyć dla drugiego również w akcie małżeńskim. Ciało jest „narzędziem”, przez które możemy się podarować drugiemu i w ten sposób uruchamia się sakrament. W tym momencie Duch Święty zostaje podarowany małżonkom. Co się dzieje, gdy mężczyzna i kobieta z cielesności „korzystają” poza małżeństwem? Tam nie ma podarowania siebie, a jest branie dla siebie. Tam nie ma relacji zbudowanej na Chrystusie. Zamiast budować życie mężczyzna i kobieta niszczą siebie pomimo ludzkiej przyjemności. To może rodzić rany i rozczarowanie. Jak twierdzi ks. Skrzypczak dziś diabeł nie wybrał filozofii, by rozsiewać ateizm, ale uruchomił seksualność, by atakować człowieka i niszczyć wzajemne relacje. Życie ma sens tylko wtedy kiedy jest podarowane (por. KDK 24).

Żyć mocą przebaczenia

Drugą drogą odkrycia mocy sakramentu małżeństwa jest przebaczenie. Niemożliwe jest życie we wspólnocie małżeńskiej bez przebaczenia. Musimy mieć świadomość, że w małżeństwie żyje dwoje różnych ludzi. Różni ich nie tylko płeć, ale także charakter, temperament, historia życia, środowisko z którego się wywodzą, sposób wychowania, sposób wyrażania uczuć itp. Ta różność może pociągać i być źródłem wzajemnej fascynacji, ale może także (i najczęściej tak właśnie bywa) stać się źródłem przeróżnych konfliktów, a w związku z tym wzywać do codziennego wybaczania sobie.

Wielu ludzi wchodzi w małżeństwo z myślą „ja sobie jego/ją urobię”. W narzeczeństwie jest staranie się, zdobywanie siebie. I to jest piękne. Doświadczenie pokazuje, że z chwilą wejścia w  przymierze małżeńskie kończą się narzeczeńskie zaloty, a także staranie się o względy drugiej osoby. Zakochanie jest pięknym stanem, ale jest formą jakiejś nieprzytomności umysłowej, która niestety nie dostrzega wszystkiego. Później może pojawić się doświadczenie – „ja takiego nie brałam, nie brałem”. Życie zmienia się i człowiek zmienia się i uczy się pokory. Nie można domagać się, by twoja żona codziennie rano witała cię uśmiechem i nienagannym makijażem. Tu mogą otworzyć się oczy. Przychodzi szkoła prawdy, by kochać to trzeba przebaczać. Jeśli ciało jest darem to trzeba nieustannie przebaczać naszej cielesności. Defekty fizyczne, które są w ciele nie muszą stawiać człowieka w złym świetle, mogą być znakiem wyjątkowej oryginalności. Dlatego potrzeba czystych, dobrych oczu serca, by móc nieustannie widzieć piękno osoby kochanej. Prawda ukryta w sercu człowieka czystego wyraża się umiejętnością czystego i bezinteresownego spojrzenia na druga osobę, a to rodzi wdzięczność. Boimy się krytyki, odrzucenia. Pierwsi ludzie w Raju, kiedy mieli czyste serca i oczy nawet w nagości byli dla siebie wdzięczni. Co się dzieje, jeśli wchodzi grzech do naszych relacji? Pojawia się pożądanie, które sprawia, że on/ona może stać się obiektem dominacji. Jeśli on/ona patrzy na twoje zmarszczki, oznaki macierzyństwa z wdzięcznością, wtedy możesz oddać się całkowicie, być darem. Kiedy hitlerowcy, czy stalinowcy chcieli upokorzyć ludzi rozbierali ich do naga. Jezus też został rozebrany do naga. Upokorzenie zostało przemienione mocą przebaczenia. Piotr pyta Jezusa, ile razy mam przebaczyć. Ile razy mam przebaczyć niesłowność, brak zainteresowania, czy nawet zdradę. Jezus podaje lekarstwo: przebaczyć nie 7, ale 77 razy, to znaczy zawsze (Mt 18, 21-22). Istnieje również potrzeba umiejętnego proszenia o przebaczenie i modlitwy o otwartość serca. Kłótnia może mieć zbawienną rolę w małżeństwie. Papież Franciszek często podkreśla, że nawet jeśli pojawią się w małżeństwie trudności, że ludzie będą talerzami rzucać, to wieczorem mają się pojednać. Św. Paweł poucza: „Gniewajcie się ale nie grzeszcie, niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce” (Ef 4, 25-27). Przebaczenie rodzi czułość.

Relacja do krzyża

Trzecim sposób dotarcia do złoża mocy sakramentu małżeństwa jest krzyż. Św. Jan Paweł II w Nowym Sączu mówił: „małżonkowie uważajcie, bo do was też przyjdzie czas próby. Nawet najlepsze małżeństwo może mieć kryzys”. Św. Paweł mówiąc o małżeństwie daje obraz relacji Chrystus – Kościół. Do kobiet zwraca się, by były poddane swym mężom, a mężczyzn prosi, by miłowali swoje żony, jak własne ciało. Taka relacja służby i wzajemnego poddania nie jest możliwa do zbudowania tylko w oparciu o ludzkie siły i zdolności. Potrzebna jest do tego łaska płynąca od Jezusa Sługi, który żyje przez sakramenty i Słowo w chrześcijaninie (por. Ef 5,21-33). Nie ma ludzi „okrągłych”, wyszlifowanych W życiu przychodzą rożne próby, zderzenia się z niezrozumieniem drugiej strony. Wówczas może rodzić się pokusa, by postawić na swoim, by było po mojemu. Na czym polega przyjęcie krzyża? Co czyni Jezus w Ogrójcu? Jezus przeżywa dramat, toczy wewnętrzną walkę i mówi nie tak jak ja chcę, ale jak ty Ojcze. Jeśli twoja miłość połączy się z krzyżem Chrystusa, to jednocześnie twoja miłość połączy się z miłością Chrystusa. A jaka jest ta miłość Jezusa? Czy jest ona odrzuceniem, nie kochaniem, zdradą? Nikogo nie trzeba przekonywać, że miłość Jezusa na krzyżu jest miłością do końca. Miłością zbawczą, silniejszą niż grzech i śmierć. Jeśli w moim życiu małżeńskim będę szukał rozwiązań tak jak Chrystus na krzyżu (co jest niezrozumiałe dla współczesnego świata), to moja miłość stanie się płodna, czyli dająca życie. Taka jest najgłębsza moc sakramentu małżeństwa. Warto podkreślić, że sakramentu małżeństwa udzielają sobie sami małżonkowie. To jedyny sakrament, którego ludzie udzielają sami, ksiądz jest świadkiem, błogosławi małżonków w imię Trójjedynego Boga.

Małżeństwo, jak każdy sakrament, potrzebuje ołtarza, na którym jest celebrowane. Sakrament małżeństwa ma trzy ołtarze – miejsca, w których małżonkowie spotykają się ze wspaniałomyślną miłością Chrystusa, która ich leczy i umacnia wewnętrznie.

Pierwszy ołtarz to Eucharystia, którą sakramentalni małżonkowie mogą i powinni jak najczęściej się razem karmić. Drugi ołtarz to stół, przy którym się spożywa posiłek, buduje komunię, jedność rodzinną. Trzeci ołtarz – łoże małżeńskie.

Dziś te ołtarze zostały często powywracane w rodzinach. Brak udziału w niedzielnej Eucharystii odłącza od mocy Jezusa. Stół został zastąpiony ławą, przy której raczej nie buduje się relacji wzajemnych, a ogląda się telewizję. Ołtarz łoża został nafaszerowany antykoncepcją, egoizmem. To wszystko sprawia, że piękne, bo chciane prze Boga małżeńskie życie słabnie.

Okazuje się, że małżeństwa, które konsekwentnie i systematycznie realizują działania wynikające z sakramentalności ich związku nie rozpadają się! Potwierdzają to badania naukowe np. przeprowadzone przez amerykańską socjolog Mercedes Wilson. Z badań tych wynika, że w związku tylko cywilnym rozchodzi się jedna para na dwie (50%); po ślubie kościelnym, ale bez praktyk religijnych rozchodzi się jedna para na trzy (33%); po ślubie kościelnym i przy coniedzielnym wspólnym udziale we Mszy Św. - jedna para na 50 (2%), a po ślubie kościelnym, przy coniedzielnym wspólnym udziale we Mszy Św. i przy codziennej wspólnej modlitwie małżonków - rozpada się jedna para na 1429, a więc zaledwie 0,07%.

Ktoś z narzeczonych na zaproszeniu ślubnym umieścił takie motto: „W życiu nie wystarczy się zakochać, ale trzeba wziąć tę miłość i przenieść ją przez całe życie”. Małżeństwo to miejsce w którym Bóg chce objawić swoją chwałę, by człowiek nauczył się kochać tak, by wraz ze swoją rodziną doświadczył wiecznego kochania w niebie.

Zakończenie

Sakrament małżeństwa to rzeczywistość, która stanowi znakomitą pomoc na drodze dzielenia się oraz rozwoju miłości mężczyzny i kobiety. Miłość ludzka bowiem zostaje tu zanurzona w miłości Boga. To początek i źródło nadprzyro­dzonego wymiaru związku małżeńskiego. Jego zbawczy charakter daje małżon­kom możliwość wzajemnego uświęcenia. To Bóg jest tym, który uświęca miłość małżonków. Karmi się ona odtąd Duchem Świętym, który „harmonizuje ich serca z sercem Chrystusa i uzdalnia ich do miłowania”[6]. Dzięki temu małżonkowie postrzegają siebie nawzajem zupełnie inaczej. Patrzą oni bowiem na siebie oczyma Chrystusa. Miłują się nawzajem w Bogu i z Bogiem. Jest to nowa jakość postrzegania siebie, a tym samym nowa jakość życia[7].

Związek sakramentalny ma głęboki sens dla jakości życia samych małżonków. Ma ono również wielkie znaczenie dla wspólnoty Kościoła oraz dla samego społeczeństwa. Stąd też wydaje się niezwykle istotne odkrywanie na nowo bogactwa sakramentu małżeństwa oraz proklamowanie go.

Współczesny człowiek borykający się z problemami materialnymi, pochłonięty konsumpcją manipulowany w przekazach medialnych łatwo oddala się od duchowej rzeczywistości, która jest przecież rzeczywistością Bożą i ludzką. Od­dalenie to spłyca jego wiarę, co z kolei niesie ze sobą fatalne skutki na wielu płaszczyznach ludzkiej egzystencji. Jedną z nich jest życie małżeńsko-rodzinne. Dlatego też niezwykle istotne jest, aby na nowo głosić dobrą nowinę o Bożym Królestwie oraz ewangelię rodziny. Jakże ważnym celem tej ewangelizacji win­no być działanie na rzecz głoszenia prawdy na temat sakramentu małżeństwa, tak by w konsekwencji małżonkowie odkryli swoje powołanie oraz w sposób od­powiedzialny je realizowali[8].

 

 

 

Pytania do Zespołów Synodalnych

 

  1. Jaka jest znajomość nauki Kościoła o rodzinie wśród wiernych i co można uczynić, aby była jeszcze większa?
  2. Czego oczekujemy od parafii dla naszych rodzin? Czego dziś brakuje w duszpasterstwie małżeństw i rodzin w naszych parafiach i w diecezji?
  3. Ważnym momentem w życiu ludzi młodych jest narzeczeństwo. Czy dziś jest wystarczające przygotowanie do małżeństwa?
  4. Jaką wiedzę mają wierni na temat odpowiedzialnego rodzicielstwa w świetle nauki Humanae vitae? Czy są świadomi tego, jak moralnie ocenić różne metody planowania rodziny? Czy jest w nich świadomość, że stosowanie antykoncepcji jest grzechem? Co należałoby uczynić, aby ich o tym przekonać?
  5. Czy poradnictwo rodzinne świadczone w dekanalnych i parafialnych poradniach jest znane i spełnia potrzeby wiernych?
  6. Czy parafianie wiedzą, gdzie można znaleźć pomoc dla małżonków w kryzysie?
  7. Czy wspólnoty religijne i Domy rekolekcyjne dają możliwość formacji chrześcijańskiej?
  8. Jak prowadzić duszpasterstwo dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych w parafii?
  9. Propozycje odnowy duszpasterstwa rodzin

 

PYTANIA PODKOMISJI DS. RUCHÓW I STOWARZYSZEŃ

  1. Tabela odnosząca się do informacji o funkcjonujących ruchach i stowarzyszeniach. Wśród nich: nazwa stowarzyszenia, ruchu, liczba członków, czy są osoby odpowiedzialne za daną wspólnotę, jak często się spotykają i czym podczas tych spotkań się zajmują?
  2. Czy wierni posiadają wiedzę na temat danych wspólnot w parafii?
  3. Jak wygląda współpraca pomiędzy poszczególnymi wspólnotami?
  1. Jakie są formy koordynacji działań (np. kalendarz wydarzeń, rola rady parafialnej, spotkania odpowiedzialnych),
  2. Jakie są wspólne przedsięwzięcia danych wspólnot?
  1. Jakie trudności wynikają z funkcjonowania poszczególnych wspólnot w danej parafii?
  2. Jakie dobro przynosi funkcjonowanie poszczególnych wspólnot w danej parafii?
  3. Jaki wpływ na środowisko lokalne – parafię, daną miejscowość mają wspólnoty? Jakie wobec tego podejmowane są działania?

 

Tabela do wypełnienia:

Lp.

Nazwa wspólnoty

Osoba odpowiedzialna

Liczba

członków

Częstotliwość

spotkań

Czym się zajmują podczas spotkań i w parafii?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

           

MODLITWA ZA RODZINY

Maryjo, Królowo Rodzin i Pani Parczewska prosimy Cię , uproś

u Twego Syna Jezusa Chrystusa dla naszych rodzin dar żywej wiary,

ufnej nadziei i wiernej miłości.

Pomóż młodym ludziom rozeznać drogę powołania a

narzeczonym dobrze przygotować się do przyjęcia sakramentu małżeństwa.

Umocnij swoimi darami wszystkie małżeństwa. Weź w

swą opiekę małżonków przeżywających kryzys, by z

wiarą stanęli pod krzyżem i na nowo podjęli ślubowaną miłość, wierność i

uczciwość.

Zachowaj w nas Boże życie otrzymane na chrzcie świętym. Spraw,

abyśmy zawsze mieli szacunek do ludzkiego życia i

bronili go od poczęcia do naturalnej śmierci.

Królowo Rodzin,

Czuwaj nad wszystkimi rodzinami. Ześlij łaski, o

które prosimy (cisza na przedstawienie indywidualnych próśb).

Chroń nas od złej przygody teraz i

W ostatniej godzinie naszej. Amen

 

 

 Przypomnienie:

 

Po każdym spotkaniu Zespołu Synodalnego Sekretarz sporządza protokół i wysyła go w ciągu 7 drogą mailową na adres synod@radiopodlasie.pl z informacją o dacie spotkanie i licznie uczestników.

 

 

[1] Por. A. Pryba, Znaczenie i wartość sakramentalnego małżeństwa w: Teologia i moralność, t. 12, Poznań 2012  s. 50.

[2] Por. P. Andes, El matrimonio, Barcelona 1969, s. 38.

[3] Paweł VI, Przemówienie z 12 lutego 1966, nr 7-9, w: Enchiridion Familiae, s. 1853-1854, cyt. za A. Sarmiento, Małżeństwo chrześcijańskie, s. 73.

[4] KDK 48, por. KKK 1604.

[5] Por. Pryba, dz. cyt. s. 55.

[6] DCE (Deus caritas est) 19.

[7] DCE 18.

[8] Por. Pryba, s. 60.

 

 
     

Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR